Gwiazda Nadziei
by Liliana Lemańczyk
***
Fanfik z "Sailor Moon"
Widzę, czuję... Jakaś energia rozświetliła galaktykę. Stanęłam w promieniach delikatnego światła. Przymknęłam oczy. Światło było bardzo ciepłe... Wyciągnęłam głowę w kierunku promieni, uśmiechnęłam się lekko. Przez chwilę nie czułam mego ciała, jakby ku złotym promykom unosiła się moja dusza. To dziwne, nierealne... Nie rozumiałam, co się dzieje, nie chciałam wiedzieć. Pragnęłam tylko cieszyć się ciepłem... Nagle poczułam, że moje stopy znów dotknęły posadzki. Otwarłam oczy. Przede mną zachodziło słońce, czerwona poświata rozlała się po niebie. Powoli mogłam dostrzec smugi granatu i czerni. Moje ręce spoczywały na barierce werandy. Więc co to było? Złudzenie, marzenie, a może sen? Uśmiechnęłam się na wspomnienie światła i skierowałam kroki ku łące. Byłam na tej planecie od niedawna, przybyłam tu w celu, aby pomścić śmierć mojej siostry, Beryl, która zginęła z ręki Sailor Moon kilka lat temu... Powoli dojrzewało we mnie pragnienie zemsty, za wszelką cenę pragnęłam odnaleźć ową Sailor Moon i zgładzić ją. Jako wojowniczka nie powinnam mieć wielkich problemów, ale nic nigdy nie wiadomo. Żyjąc na Ziemi zaprzyjaźniłam się z Usagi Tsukino, niepozorną, wrzaskliwą i płaczliwą blondyną. Była całkiem sympatyczna, dobrze się razem czułyśmy. Ale mimo nawiązanej przyjaźni nie zapomniałam o misji. Zanim Beryl umarła, podczas ostatniego spotkania na naszej planecie przekazała mi ważną w poszukiwaniach informację - Sailor Moon ma złote włosy, upięte na czubku głowy, i chodzi do Szkoły Juuban. W związku z tym zapisałam się do szkółki i tam rozpoczęłam poszukiwania. Blondynek nie było tam wiele, gdyż Japonki mają kruczoczarne włosy i niewiele z nich przemalowuje je na inne kolory. Owszem, Usagi była blondynką, ale raczej nie przypuszczałam, żeby to właśnie ona była legendarną wojowniczką o miłość i sprawiedliwość. Była zbyt płaczliwa i tchórzliwa. Za to wśród najbliższych przyjaciółek Usagi przewinęła mi się niejaka Minako Aino. Owszem, nie chodziła do szkoły Juuban, ale szkołę można przecież zmienić. Nie wiem dlaczego, ale postanowiłam właśnie od niej rozpocząć poszukiwania. Właśnie przygotowywałam się do wypełnienia mojego planu. Wiedziałam, że Minako zachodzi w te okolice i postanowiłam zaczekać na dogodny moment, aby pochwycić dziewczynę i (jeżeli okazałaby się Sailor Moon) zaspokoić pragnienie zemsty. Czułam się jakoś dziwnie. Pociły mi się ręce, nie mogłam w nich utrzymać pióra przemiany. Wtem na horyzoncie ukazała się Usagi, Minako i jeszcze trzy dziewczęta. Nie było czasu do stracenia, chwyciwszy pióro przemiany wykrzyknęłam:
- Potęgo Słońca, Działaj!
Stanęłam w blaskach złotego światła, a po chwili byłam już gotowa do akcji. Spokojnym krokiem, zaciskając pięści, podeszłam do dziewcząt. Cała piątka cofnęła się odruchowo, ale nie uciekały. Zdziwiło mnie to, przecież normalne dziewczyny zmykałyby ile tchu w piersiach. Postanowiłam się tym nie przejmować. Spojrzałam głęboko w oczy Minako. Odwróciła wzrok. A więc czyżbym jednak miała rację? Zebrałam w dłoniach energię i zaatakowałam. Minako uniknęła ciosu i ku mojemu zdumieniu (jeszcze trochę, a nie wytrzymam tych szoków), wyciągnęła z kieszeni spódnicy pióro przemiany. Co? Nie wierzyłam własnym oczom. To nie może być Sailor Moon, gdyż ona przemienia się za pomocą broszki. Coś mnie tknęło i szybko zerknęłam na piersi pozostałych dziewcząt. I doznałam objawienia. To Usagi miała broszkę, i to jaką! Że też wcześniej o tym nie pomyślałam! Nie miałam jednak czasu do stracenia, wszystko zależało od mojej błyskawicznej reakcji, gdyż Minako zdążyła się już przemienić. Uhm, niedobrze. Będę zmuszona stanąć do walki przeciw dwóm wojowniczkom. Ale co tu jeszcze robią te trzy pozostałe dziewczyny? Odpowiedź uzyskałam po chwili... Zarówno Usagi, jak i trójka pozostałych skinęły ku sobie głowami i wykrzyknęły kolejno:
- Wieczna Potęgo Księżyca, Działaj!
- Kryształowa Potęgo Merkurego, Działaj!
- Kryształowa Potęgo Marsa, Działaj!
- Kryształowa Potęgo Jowisza, Działaj!
Byłam zaskoczona! Czyżby one też były wojowniczkami? Beryl wspominała mi kiedyś coś o innych wojowniczkach, ale nie słuchałam uważnie. Popełniłam wielki błąd. Ale byłam zdeterminowana, postanowiłam się bronić, a później w odpowiedniej chwili zabić Sailor Moon. One nie atakowały, czekały na mój ruch. Ja jednak nie spieszyłam się, nie podobało mi się to, że jestem otoczona ze wszystkich stron. Nie ma co, nieciekawa sytuacja. Jak ja zaatakuję jedną, to choćbym ją nawet zabiła, następna wojowniczka zaatakuje mnie. W głowie zaświtał mi jeszcze jeden pomysł. Ale po chwili zagryzłam wargi, czekała mnie trudna decyzja. Jako dziecko kosmosu miałam możliwość korzystania z energii gwiazd, a zarazem wytworzenia czarnej dziury. Ale czarna dziura wchłania wszystko w swoim zasięgu, praktycznie miałam niewielkie szanse na przeżycie. Wojowniczki cierpliwie czekały, aż ja pierwsza zrobię ruch, którego pożałuję na całe życie, jeżeli w ogóle przeżyję. Mnie też się nie spieszyło. Ale w pewnej chwili postanowiłam z tym skończyć. Przyszłam tu w końcu, aby się mścić, a nie, aby czekać. Postarałam przypomnieć sobie całą miłość do starszej, potężnej siostry, całą nienawiść do wojowniczek w żeglarskich mundurkach, wszystkie krzywdy, jakie zaznał nasz galaktyczny ród przez Sailor Team. Powoli zaczynała do mnie przybywać czarna energia. Poczułam, jak wypełnia mnie nienawiść, nienawiść do wszystkiego, co wiązało się z wojowniczkami i galaktyką. Czułam tą energię, czułam pragnienie zemsty, rządzę zemsty! Zrozumiałam, że nie mogę pozwolić, aby lata treningów i wyczekiwań poszły na marne. Zrozumiałam, że muszę walczyć, muszę walczyć do ostatniego tchu, aby zemścić się! Nie chciałam tego wyjaśnić Sailor Team, nie powiedziałam im nawet o moim powodzie do walki. Po co im to? I tak nie zrozumieją! Mają piękne życie, życie usłane różami! Nie rozumieją, co to nienawiść, co to cierpienie i tęsknota! Patrzałam z przyjemnością na pobladłe twarze wojowniczek, powoli czarna energia zaczęła wokół mnie emanować tak silnym promieniem, że ogarnęła Wojowniczki Sailor. Patrzałam, jak ich przerażenie wzrasta z każdą sekundą, jak próbują zaatakować. Nie, moje piękne, nie zaatakujecie! Moje pole grawitacyjne unieszkodliwia energię waszych planet!
- Nie mogę się poruszyć! - zawołała Sailor Mars.
- Ta energia jest zbyt potężna! - wykrzyknęła Sailor Jupiter.
Jedynie jedna dziewczyna zachowywała przytomność umysłu. Ale co jej tam po przytomności umysłu, jeżeli nie może się poruszyć! Wzrastała we mnie moc, czułam, że za chwilę to miejsce huknie od potężnej eksplozji zakańczającej nędzny żywot wojowniczek. Cała moja uraza do Sailor Mercury, Sailor Mars, Sailor Jupiter i Sailor Venus, a przede wszystkim do Sailor Moon wypełniała całe moje ciało bez reszty. Patrzałam, jak wojowniczki tracą energię, jak za mną zaczyna się tworzyć czarna dziura. Wtem zobaczyłam, że ręka jednej z wojowniczek poruszyła się. To ta Sailor Mercury, która cały czas zachowywała spokój! Co ona chce zrobić? Masochistka! Chciałam jej zaoszczędzić cierpień i dać szybkie wybawienie w postaci śmierci, a ta, zamiast poddać się losowi, nadal postanawia walczyć. Co ona robi? Trzyma w dłoni jakiś mini komputerek, na oczach ma wyświetlacze VHS. W pewnej chwili wojowniczka z komputerkiem skinęła głową w kierunku Usagi. Usagi chwyciła swoją Moon Sceptre i zaczęła emanować. Spojrzałam w jej oczy. Była w nich moc, moc czegoś, czego nigdy nie zaznałam. Tym razem to ja musiałam odwrócić wzrok. Czułam się zagrożona, obawiałam się, że mój cały precyzyjny plan może w jednej chwili runąć w gruzach. A niech to! Tego mi brakowało! Ale nie, jej energia nie jest w stanie zatrzymać przyrostu czarnej dziury. Wiedziałam już na pewno, że zginę, ale miałam świadomość, że zginę wypełniwszy moją zemstę. Tak, siostrzyczko, nie będziesz już sama! Idę do ciebie, poczekaj, tylko zniszczę wojowniczki!
- Smażcie się w piekle! - zawołałam
Czułam, że nadchodzi moment kulminacyjny. Teraz, albo nigdy. Uwolniłam całą zgromadzoną w sobie energię. Poczułam, jak energia ciągnie mnie w stronę czarnej dziury. Wojowniczki też nie mogły powstrzymać wzrostu mojej mocy i wszystkie w zawrotnym tempie zaczęłyśmy się zbliżać ku śmierci. Jednak w pewnej chwili Sailor Mercury, Usagi, Minako, Sailor Mars i Sailor Jupiter chwyciły się za ręce. Tego nie przewidywałam. Co one chcą uczynić?
- Gwiezdna Teleportacja! - zawołały chórem.
Nie! Tylko nie to! Straciłam mój cel, cały plan spalił na panewce. Poczułam, jak w oczach zaczynają mi się zbierać łzy. Wojowniczki ulatywały spokojnie ku niebu, aby zniknąć jako jasna plamka. Jeszcze przed ich zniknięciem pochwyciłam spojrzenie Usagi. Oprócz niezwykłej mocy tkwiło w nim coś w rodzaju współczucia. Czyżby odgadła moje myśli? Wszystkie niespełnione marzenia, sny i wiara uleciały ze mnie w otchłań. Poczułam, że teraz jestem tylko bezbronną wojowniczką w każdej sekundzie zbliżającą się do śmierci. Moja energia znacznie zmalała, byłam osłabiona. Wiedziałam, że zostały mi już tylko sekundy życia. Z rezygnacją poddałam się losowi. Przykro mi, że nie mogłam cię pomścić, Beryl... Wokół mnie uczyniła się ciemność...
***
To dziwne, co się ze mną dzieje? Nie mogłam dostrzec mojego ciała, a przecież czułam, że jeszcze istnieję. Czyżbym przeniosła się do innego wymiaru. Rozejrzałam się wokoło. Było tu jasno, niezmiernie jasno. Wtem serce stanęło mi w gardle. Usłyszałam głos, głos pełen miłości i uczucia.
- Witaj, Kageru!
Miałam dziwne przeczucie. Obróciwszy się dostrzegłam delikatną, kobiecą sylwetkę; sylwetkę młodej kobiety z długimi, rudymi włosami. W moim oczach na nowo wezbrały się łzy.
- Beryl!!! - zawołałam.
W tym jednym słowie zawarłam wszystkie moje uczucia: miłość, przywiązanie, uczucie i tęsknotę. Dałam upust temu, co odczuwałam, roniąc obfite łzy. Nie były to tym razem łzy żalu i zawodu, tylko szczęścia.
- Beryl, ja tak za tobą tęskniłam! - wołałam wtulając głowę w ramiona starszej siostry.
Poczułam, jak na moich ramionach opierają się delikatne dłonie mojej kochanej Beryl. Nie obchodziła mnie w tej chwili niespełniona zemsta, cała nienawiść do wojowniczek uleciała w przestworza. Teraz liczyło się tylko to, że znów spotkałam się z Beryl, w raju.

KONIEC

Wróć do strony głównej moich opowiadań
Wróć do strony głównej
***
(C) "Sailor Moon", 1992 - 1996, Naoko Takeuchi
(C) 1999, Liliana Lemańczyk