|
|||||||
|
|
|
|||||
|
|
|||||||
|
Rozdział VI "Co, słucham? To niemożliwe! Aiolos nie jest typem mordercy." "A więc cokolwiek, co stanie się z Ateną, nic cię nie obchodzi, czyż nie tak?" "Nie! Jesteśmi Patronami, którzy przysięgli chronić Atenę i uwolnić Ziemię od zła." "Właśnie, więc nie myśl o Aiolosie! Shura!" Shura miał przed sobą trudny wybór. Nie może uwierzyć, że Aiolos byłby w stanie zrobić coś tak głupiego. "Złoty Patron Strzelca nie może zostać zastąpiony, Atena też! Shura!" "Więc czemu nie spytamy się o to Aiolosa?" "Głupi jesteś..." "Co?" "Spytałbyś się jego: 'Czy ty chcesz zabić Atenę?', myślisz, że ktokolwiek odpowiedziałby: 'Tak?' "............" - serce Shury można byłoby porównać w tej chwili do zwierciadła, które zostało stłuczone przez słowa Aresa... "Giń, Ateno!" Miecz opadł na Atenę. Saori właśnie miała zostać trafiona, kiedy ręka Aresa została przez kogoś zatrzymana. "Ach! To ty Aiolosie!" "Aresie, wasza wysokość, co czynisz? Czyżbyś się przebudził?" "Przekleństwo, daj mi odejść!" Ares odszedł kawałek od Aiolosa i niespodziewanie raz jeszcze zamierzył się na Atenę! Ale tym razem Aiolos chwycił Atenę w swoje ramiona. Dziecko nie płakało. "Aresie, wasza wysokość, to dziecko jest reinkarnacją Ateny dawaną nam przez Bogów tylko kilka razy na setki lat! Dlaczego?!" "Nie przeszkadzaj, Aiolosie!" "Proszę, zatrzymaj się!" Aiolos uderzył Aresa. Cios trafił w rękę Sagi i wytrącił mu miecz na ziemię, a także zrzucił maskę z twarzy władcy. "Jak to mogło się stać?" - Aiolos zobaczył twarz Aresa/Sagi, był wstrząśnięty. "Saga, jak to...?" "No, no... zobaczyłeś to, Aiolosie... ludzie, którzy zobaczą moją prawdziwą twarz, nigdy nie żyją długo. Giń razem z Ateną!!" - Saga zainicjował swój cios. Jego ciosy były na poziomie prawdziwego Złotego Patrona, Saga wycelował uderzenie w Aiolosa. Aiolos trzymając noworodka Ateny z trudem uniknął ciosu. Uderzenie Sagi trafiło w ścianę. Aiolos skoczył pezez dziurę w ścianie na zewnątrz terenów Sanktuarium. "Przybywajcie, Patroni! Aiolos jest zdrajcą!" Aiolos biegł naprzód, aby ocalić swoje życie. "Aiolosie, czemu to uczyniłeś?" - myślał Shura ścigając Aiolosa. W jego umyśle pojęcie Aiolosa jako brata powoli zanikało... "Aiolosie, myślisz, że uciekłeś w bezpieczne miejsce?" "Poczekaj! Shura, posłuchaj mnie!" "Wreszcie natknęliśmy się na siebie i ty chcesz marnować czas na wyjaśnienia? To nie ty. Mam za zadanie cię zabić używając podarunku od Ateny, Świętego Miecza Exculibara!!" Młodzieniec, który kochał Aiolosa jak własnego brata, przestał już istnieć. Exculibar napełniony niespełnionymi marzeniami Shury został opuszczony. Parę draśnięć, trzask, i wszystko się skończyło... Wróć do strony głównej Wróć do strony głównej "Saint Seiya Side Story" *** (C) "Saint Seiya", 1986, Masami Kurumada (C) 1999, Liliana Lemańczyk |
![]()
![]()
![]()