Niepewność
Rozdział V
Saga przyszedł do Świątyni Papieża ubrany w szatę niezgodną z sierpniem w Grecji: ubranie z długimi rękawami. Kiedy wszedł, było już po walce.
"Saga, właśnie przed chwilą do Sanktuarium wszedł morderca i zaatakował Papieża!!"
Saga słysząc o tym od Shury był (przynajmniej zdawał się być) zaskoczony: "Co? Morderca zaatakował Papieża? Kto to był...?"
"Ktoś w rodzaju wojownika Marine."
"Marine?"
"Saga, wróć szybko i wznów swoje obserwacje Poseidona!"
"Tak! " - Saga ukłonił się.
***
Ares myślał nad czymś jednocześnie trwając wiernie w obserwowaniu każdego ruchu Sagi. Zgodnie z tym Saga cały czas czuł utkwiony w sobie wzrok Aresa, co nie podobało mu się, więc spoglądał na Aresa nieprzychylnie. W tym samym czasie Papież ogłaszał bardzo ważną sprawę, więc Aiolos i inni Patroni wyciszyli się.
"Już wkrótce będziemy świadkami przybycia Ateny."
"Ach!" - Każdy Patron stawał się coraz bardziej podekscytowany.
Shura był nawet bardziej podniecony niż wtedy, kiedy otrzymał swoją Złotą Materię. W tym samym czasie Saga szczerzył zęby w chłodnym uśmiechu. Ares także zauważył ten uśmiech.
Papież kontynuował: "Zupełnie tak, jak w przeszłości, kiedy my świętujemy przybycie Ateny, ma to miejsce dokładnie przed Świętymi Wojnami. Nie tylko Bóg Oceanów, Poseidon, chce zaatakować Ziemię, ale także Bóg Podziemi, Hades, i Bogini Niezgody, Eris, oni też nie stracili nadzieji. Musimy przygotować się na nadchodzące Święte Wojny."
Shura ukazał pewną nerwowość.
Papież kontynuował mówiąc: "A więc, Saga, ty musisz użyć całej swojej energii, aby obserwować poczynania Poseidona."
"Tak jest!"
"Aiolosie, twoją odpowiedzialność wykorzystam do ochrony Sanktuarium."
"Tak jest!"
"Shura, ty musisz zaś szybko wytrenować Patronów na całym świecie."
"Tak jest!"
"Więc teraz rozpocznijcie wykonanie swoich misji!"
"Tak jest!"
Trzy energie płonęły jasnym blaskiem.
"Shura, twoja dłoń cięć jest bardzo potężna."
"Tak! Nawet ja nie wiedziałem, jak to kontrolować... to było tak, jakby moja dłoń poruszała się według swojej własnej woli."
"Nie mogę ci tego udowodnić, ale to jest dar Ateny."
"Och, dar Ateny!"
Nie tylko Shura, ale zarówno Aiolos i Saga, a nawet Ares byli tym wstrząśnięci.
"To jest Święty Miecz Bogów, nazwany przez nich Exculibarem."
"Exculibarem...?"
"Musisz utożsamić Święty Miecz ze swoimi własnymi ruchami, to jest nagroda za twój ciężki trening. Kiedy przybędzie Atena, będziesz ją mógł bronić dzięki tej właśnie broni."
"Tak! Jestem bardzo wdzięczny..." - Podczas, gdy Shura patrzył na swoją prawą dłoń, małe kropelki łez zakręciły się w jego oczach: "Atena..."
Patrząc na jego łzy, widać było dowód jego oddania dla Ateny, której jeszcze nigdy w życiu nie widział.
"Shura, to jest extra!" - Aiolos gratulował Shurze trzymając delikatnie jego prawą dłoń.
"Dziękuję ci, Aiolosie."
"Shura, gratulacje!" - Saga poklepał Shurę po ramieniu. W oczach Aresa błysnęło ostre światło. Spod długich rękawów Sagi spływały strużki krwi.
"Wszyscy jesteście zwolnieni."
Aiolos skłonił się i odszedł.
"Saga, czy mógłbyś na chwilę pójść do mojego pokoju?"
"Aresie, o co chodzi?"
"Chciałbym zamienić z tobą słowo..."
***
Saga opuścił plac.
Ares w swoim pokoju myślał o mordercy: "Sanktuarium jest otoczone przez poziomy pól wypełnione ogromną siłą. Żadny Patron poza Złotymi Patronami nie może ich przekroczyć... Jeżeli morderca był prawdziwym wojownikiem Marine i także przeszedł przez pola obronne... ale, jeżeli to był Złoty Patron... i Saga tak się spóźnił. A ten długi rękaw... ta przeciekająca krew, czyż nie zobaczyłem tego...?"
***
Wówczas ktoś zapukał do drzwi. Saga wszedł do pokoju Aresa. Oczy Sagi były niesamowicie jasne, Ares nawet nie zauważył, kiedy Saga podszedł do niego.
"O co chodzi...?"
Wtem Ares przeszkodził Sadze w podtrzymywaniu krwawiącej ręki. Odsłonił gwałtownie rękaw Sagi.
"Co? Co ty czynisz?" - Saga przestraszył się. 
Widać było wyraźnie, iż rany na ręce Sagi zostały zadane poprzez Święty Miecz Exculibar.
"Tak... Saga, na razie tylko ja o tym wiem. Jeżeli masz w głowie jakieś brzydkie plany, sugeruję ci, abyś o nich zapomniał."
"No, no... Aresie, gdybyś nie był tak wścibski, miałbyś pewnie dłuższe życie..."
"Co?"
Kolor oczu Sagi zmienił się na bezlitosny krwawo-czerwony. Jego osobowość stała się jakby osobowością innej osoby.
"Czyżbym nie miał złych myśli? Musisz wiedzieć, że Złoty Patron Bliźniąt, Saga, zajmie niedługo miejsce Ateny i będzie rządził światem. Ja tylko zabiłem wojownika Marine, zabrałem jego Materię... W każdym razie, przedstawiam ci najpotężniejszą technikę Sagi, Galaktyczną Eksplozję!!!!!!!!!!!"
Saga zainicjował swój cios, który w jednej chwili zabił Aresa.
Złoty Patron Gemini widząc martwe ciało Aresa zaśmiał się zimno: "Ha, ha... Od teraz to ja będę Aresem!"
Saga włożył maskę Aresa i pomyślał: "Złoty Patron Bliźniąt wysłany, aby śledzić Poseidona, zniknął na zawsze... Teraz będę musiał tylko poczekać na odpowiednią chwilę, aby pozbyć się Papieża, a jeżeli Atena także zginie, to Sanktuarium będzie Sagi, moje! Ha ha ha ha!!!"

Wróć do strony głównej
Wróć do strony głównej "Saint Seiya Side Story"
***
(C) "Saint Seiya", 1986, Masami Kurumada
(C) 1999, Liliana Lemańczyk