|
|||||||
|
|
|
|||||
|
|
|||||||
|
Rodział III "Saga?... No więc, on jest jednym z tych ludzi, którzy nie mówią o sobie dużo... Nikt... może nawet Papież nie wie, jaki jest naprawdę Saga. To jest przyczyną, dlaczego jest bardzo trudno odczytać myśli Sagi. Ale ja widzę, że Saga ukrywa w sobie coś w rodzaju mrocznego cienia..." "Hmm..." - Shura w swoich myślach widział tajemnicze oczy Sagi. Jak myślał o tym ponownie, poczuł od czegoś wyzywającą energię. "Aiolosie?!" "Hmm!" - Aiolos również To poczuł. "To jest To, Aiolosie! Ta energia, którą właśnie czułem, to właśnie To!" "Shura, idziemy!" - twarz Aiolosa zmieniła się, zerwał się na równe nogi. "Ach?" - Shura nie wiedział, o co chodzi. Aiolos biegł tak szybko, jak tylko mógł. - "Shura, Papież jest w niebezpieczeństwie!!" "Co takiego!!" "Och, Aiolosie!" Shura krzyknął do mordercy: "Kim jesteś?! Ty idioto, jak śmiałeś przybyć do Świątyni Papieża i go zaatakować, mów, kim jesteś!" "........" - morderca nie wymówił ani słowa W tym samym czasie, Ares próbował coś powiedzieć: "Ty, ty... czy ty jesteś...?!" Shura spytał Aiolosa: "Widziałeś przedtem jego Materię?" "Nie, po raz pierwszy widzę coś takiego." Materia mordercy różniła się zupełnie od innych Materii Patronów. "To wygląda jak Układ Materii ryb..." - myślał Shura. Morderca wciąż nic nie mówił, ale Papież odpowiedział za niego: "To jest Układ Materii Poseidona." "Jaki Układ Materii?!" - Shura po raz pierwszy słyszał o Marine Shoguns. "Ten układ został stworzony przez legendarnego Oburo." "Czy to znaczy, że zostałeś tu przysłany przez Poseidona?!" Morderca wciąż jeszcze nie dał odpowiedzi Shurze. Nagle, zabójca zainicjował swój cios z szybkością światła, jego celem był Ares. Ares nie był w stanie się poruszyć. "Ach!" - zawołał chwytając się za żołądek. Cios prawie zwalił go z nóg. Morderca z nieprawdopodobną szybkością zbliżał się do Papieża. "Och nie...!" - kiedy Aiolos wykrzyknął te słowa, morderca był już w odległości umożliwiającej mu atak na Papieża. Mimo, iż Papież był stary i chory, nadal był Złotym Patronem, on nie przegrywał łatwo. Papież bez problemu uniknął ciosu. "Papieżu!" - zawołał Aiolos stając razem z Shurą pomiędzy Papieżem, a mordercą. Nieważne, jak ufny w swoje siły jest ten morderca, nie może zachować niedbałość stawiając czoła dwóm Złotym Patronom. Jednak w tej chwili morderca wyskoczył w powietrze i wylądował miękko za Papieżem. "Ach, Nie...!" Nawet Papież czuł, że pozwolenie na skok było pomyłką. Aiolos i Shura nie mogli wykonać swoich ataków bez uderzenia w Papieża. Nie mogli znaleźć miejsca, z którego byliby w stanie zaatakować przeciwnika, ale obaj mimo wszystko przygotowywali się do ciosu. Musieli czekać, aż morderca popełni jakiś błąd i wówczas zaatakawć. Obaj stawali się bardo nerwowi i zaczęli się pocić. Morderca ma jednak przewagę, morderca może się bawić z nimi w kotka i myszkę. Wróć do strony głównej Wróć do strony głównej "Saint Seiya Side Story" *** (C) "Saint Seiya", 1986, Masami Kurumada (C) 1999, Liliana Lemańczyk |
![]()
![]()
![]()