|
|||||||
|
|
|
|||||
|
|
|||||||
|
HISTORIA *** bardzo
się z nim zaprzyjaźniła. Bardzo dużo czasu spędzali razem siedząc na łonie
natury i rozmawiając wesoło. Tak więc Patron Smoka wreszcie zdobył jakby
rodzinę, co nie było mu dane w młodości. Dni treningów były co prawda ciężkie
i monotonne, Shiryuu często trenował w śniegu i deszczu. Ale z tych wszystkich
ćwiczeń Patron Smoka wyniósł przede wszystkim wielką mądrość, odporność
i harmonię z naturą. Nauczył nigdy się nie cofać i zawsze iść naprzód,
nieważne, jaki opór by napotkał. Mimo swojego młodego wieku zrozumiał wiele
prawd, które Dokho przekazywał mu stopniowo i z cierpliwością. Shiryuu
stał się wyjątkowo potężny i kiedy był już nastolatkiem, tylko rzut kamieniem
dzielił go od zdobycia upragnionej Materii. Jednak wiek młodzieńczy ma
tą jedną zaletę (wadę?), że wówczas człowiek popada w związki uczuciowe.
A w jakiej innej dziewczynie mógł się zakochać Shiryuu, jak nie w przyjaciółce
z młodzieńczych lat? Powoli nieśmiałe uczucie przekształcało się w silną,
palącą się jasnym płomieniem miłość. Piękne dni przyjaźni i miłości, a
także dni bólu i ran... To jest najkrótsza definicja drugiego i zarazem
ostatniego treningu Shiryuu. Jednak wszystko, co dobre, ma swój koniec.
Przyszedł wreszcie czas, kiedy Dokho uznał, że Shiryuu jest już w stanie
zdobyć swoją Materię. Co prawda Patron Smoka jeszcze nie czuł się na siłach,
aby przebyć ostatnie ćwiczenie mające go zaprowadzić do Materii, ale Dokho
powoli zaczął przygotowywać wychowanka do tej decydującej chwili (pod względem
psychicznym, bo umiejętności fizyczne naszego wojownika były już najzupełniej
wystarczające). Nadeszła godzina. Shiryuu stanął przed Wodospadem Rozan,
aby wykonać ostateczne ćwiczenie. Miał za zadanie zmienić bieg wodospadu,
co bynajmniej nie jest łatwą do wykonania rzeczą... Nic dziwnego, że z
początku Shiryuu uważał te zadanie za niemożliwe do spełnienia. Ale w końcu
przemógł się i wzmagając swój kosmos do maksimum spowodował, że woda wodospadu
zaczęła płynąć ku górze! Zadanie zostało wykonane i Shiryuu wreszcie mógł
przywdziać legendarną Materię Smoka! Później Shiryuu jeszcze trochę został
w Chinach, ale później zostały ogłoszone Galaktyczne Turnieje i Patron
Smoka postanowił wziąć w nich udział. Chwila rozstania przypieczętowała
dzieciństwo Shiryuu, który zakończywszy treningi zamknął jeden dział w
swojej spokojnej i szczęśliwej historii i rozpoczął dział nowy, już jako
wojownik. W tym momencie rozpoczyna się akcja pierwszej serii - "Saint
Seiya - Sanctuary"...
POTĘGA WOJOWNIKA SMOKA *** bardzo
potężna i zupełnie inna od innych Materii z Brązu. Shiryuu po latach treningów
przywdział zasłużoną Materię Smoka i stał się jej nowym panem. Ważną zaletą
tej Materii jest to, że w jej arsenale znajduje się superwytrzymała tarcza
(Shiryuu zakłada ją zawsze na lewe ramię), która jest w stanie wytrzymać
wszystkie ciosy z wyjątkiem ciosu swojego właściciela. Podobnie jak i inne
Materie Brązowych Patronów, Materia Smoka nie jest zwykłym kawałkiem metalu,
ale żywą istotą i potrzebuje do życia krwi. Ciągnie to niestety za sobą
przykre konsekwencje... Kiedy Materia Smoka została poważnie uszkodzona,
Shiryuu zabrał ją do Jamiru, aby tam naprawił ją Mu. Mu powiedział, że
aby to wykonać, Shiryuu musi oddać 1/3 swojej krwi... W efekcie Shiryuu
stracił przytomność (przeżył tylko dzięki niezwykłej woli przetrwania,
ale i tak później musiał długo pozostać w ukryciu, aby się wyleczyć), lecz
jego Materia została naprawiona. Pod koniec pierwszej serii Materia Smoka
znów zostaje zniszczona, ale tym razem z własnej woli krew oddaje Mu. A
tu trzeba dodać, że krew Złotego Patrona sprawia, iż Materia staje się
znacznie potężniejsza, niż była... Przez to właśnie na początku drugiej
serii Shiryuu staje się już Srebrnym Patronem posiadającym Materię emanuującą
niezwykłymi fluidami.
- Rozan Shou Ryuu Ha (Wzlatujący Smok), - Rozan Ryuu Hi Shou (Smoczy Lot), - Rozan Kou Ryuu Ha (Łza Niebiańskiego Smoka). Faktem jest natomiast, że Shiryuu atakował nie tylko za pomocą wyżej wymienionych ataków. Podczas jego przygody w Świątyni Wagi napotkał zamrożonego w lodowej trumnie Hyogę i za wszelką cenę starał się go oswobodzić. Widząc determinację Shiryuu, przybyła mu na pomoc Materia Wagi należąca do trenera młodzieńca. Znajdowało się tam dwanaście rodzajów broni, wszystkie w podwójnych egzemplarzach (miecze, maczugi...). Shiryuu najbardziej przypadły do gustu miecze i to za ich pomocą oswobodził Hyogę, wykorzystując przy tym atak "Excaliber". Przez to właśnie widać, jak potężną mocą dysponuje Materia Wagi razem z jej wszystkimi brońmi. Materia Wagi zostaje przywdziana przez Shiryuu dopiero o wiele później, ale podczas pamiętnej przygody w świątyni Shiryuu tak się z nią zsynchronizował, że później (kiedy doszło do tego, że musiał w niej walczyć) nie miał większych problemów z przyzwyczajeniem się do niej (w przeciwieństwie do Seiya i Hyogi). OSOBOWOŚĆ SHIRYUU *** emocjom.
Przykładowo, dla Shunrei jest wyjątkowo delikatny, często uśmiecha się
w jej obecności. A wygląda tak sexi, kiedy się uśmiecha... Jego przywiązanie
do Shunrei jest bardzo mocne, prawie tak samo mocne, jak przywiązanie do
starego trenera. Dla obu jest gotów do największych poświęceń i ogarnia
go niesamowita wściekłość i chęć zemsty, kiedy któremuś z nich dzieje się
krzywda. Zdawać się może, że są to najważniejsze osoby w jego życiu. I
to prawda. Wobec Seiya i jego drużyny Shiryuu zachowuje się z ostrożną
życzliwością, nie odkrywa przed nimi całego swojego ja, jak przed swoimi
przyjaciółmi. Z Seiyem wiążą go duże ilości walk, które spędził u jego
boku, ale mimo wszystko Patron Pegaza jest dla niego nikim więcej niż bliskim
kolegą. Z Hyogą, Shunem i Ikkim Shiryuu także utrzymuje pozytywne kontakty,
są oni dla niego po prostu kolegami. Wiąże go z nimi wspólna misja, wspólne
zmagania, trudy i cierpienia, ale to nie wystarczy, aby zostali przyjaciółmi...
No, cieszę się przynajmniej, że Shiryuu nie żyje z pozostałymi Patronami
w takiej komitywie, jak Hyoga z Ikkim... no nie?
Wróć do strony głównej *** (C) "Saint Seiya", 1986, Masami Kurumada (C) 1999, Liliana Lemańczyk |
![]()
![]()
![]()