|
Charakterystyka
Imię: Ikki
Materia: Phoenix (Fenniksu)
Wiek: 15
Data urodzenia: 15 sierpnia
Znak Zodiaku: Lew
Grupa krwi: AB
Wysokość: 175 cm
Narodowość: Japończyk |
|
HISTORIA
***
Ikki jest starszym bratem Shuna
i zarazem moją ulubioną postacią z "Saint Seiya". Jego imię można przetłumaczyć
jako "Pojedynczy Blask". Jest "tym złym", który później się "częściowo
nawrócił". Kiedy brat Ikkiego orzekł, że zamierza trenować na Wyspie Królowej
Śmierci, Ikki zgłosił się, aby rozpoznać teren. Kiedy nie wrócił z tej
wyprawy, uznano go za martwego. Jednak wówczas dostał się pod władzę Aresa
i pod wpływem okropnie brutalnych treningów (sensei Ikkiego został Devil
Saint, nazwa mówi sama za siebie...) Ikki zmienił się bardzo. Przyjaciele
odnaleźli go w samą porę, Ikki podczas pobytu na Wyspie Królowej Śmierci
oszalał i jedynie interwencja Seiya
przywróciła mu normalne zachowanie. Podczas tamtego pamiętnego treningu
Ikki otrzymał Materię Phoenixa napełniając swe ciało energią nienawiści
i zabijając swojego sensei.
POTĘGA WOJOWNIKA PHOENIXA
***
Phoenix Ikki jest najpotężniejszym ze wszystkich
Brązowych
Patronów, a swoją kosmiczną energią często przewyższa nawet Złotych
Patronów. Swoją energię czerpie z ognia, chociaż tak samo jak inni
kapłani ma przypisaną konstelację. "Houyoku Tenshou" jest jego podstawowym
atakiem, za pomocą niego Ikki może wytworzyć ognistą nawałnicę. Phoenix
posiada również arsenał broni innego rodzaju niż sam atak. Jego drugie
i ostatnie zaklęcie ("Fenniksu Gen Ma Ken") wywołuje koszmary w umyśle
wroga i nawet często powoduje u niego atak katakonii. W ten właśnie sposób
Ikki pokonał
Wolfa. Ikki potrafi także
odwrócić atak wroga przeciwko niemu samemu i teleportować się w dowolne
miejsce. Odwróciwszy się od Aresa nie stanął już z powrotem po jego stronie
ani po stronie Ateny. Mimo wszystko jednak nie pozwala skrzywdzić Ateny,
może ze względu na to, że Shun stoi po stronie Saori Kiddo.
***
Ataki:
- Fenniksu Gen Ma Ken (Phoenix Demon Fist),
- Hou Yoku Ten Shou (The Burning Wings of Phoenix).
***
|
No i oto, jak wygląda Materia Fenniksa z anime "Saint Seiya". O
ile się nie mylę, pochodzi ona z serii "Asgard" i występuje na początku
serii "Poseidon". Kiedy Ikki przywdzieje Materię, skrzydła Phoenixa znikają.
Jedynie w mandze, w "Hades Chapter", Ikki może zachować swoje potężne skrzydła
(ale to już Materia Bogów, a tu przedstawiłam zbroję o stopień niższą).
|
***
|
A to z kolei osławiona Boska Materia Fenniksa. Mamy ją szansę zobaczyć
prawie tylko w mandze "Saint Seiya", gdzie pojawia się w "Hades Chapter"
(tomiki 18-28). Ta potężna Materia umożliwia Ikkiemu przemianę w jednego
z najsilniejszych Patronów na świecie. Ogólnie Ikki po przemianie za pomocą
Boskiej Materii wygląda naprawdę super, zwłaszcza z pięknymi skrzydłami.
W mandze oczywiście widzimy to na czarno-biało (klasyka...), ale obok przedstawiam
fotkę w kolorach zdobytą z sekretnych archiwów. ;-)
|
STOSUNEK DO INNYCH
***
Ikki jest samotnikiem, woli walczyć sam i nie dołączył
do żadnej drużyny Patronów. Mimo wszystko, kiedy inni Patroni mają DUŻE
kłopoty, Phoenix przybywa im z pomocą. W pewnych chwilach zdawało się,
że Ikki już ma zamiar dołączyć do Bronze Saints, ale były to tylko przelotne
walki. Ogólnie Phoenix nie ma na pieńku z Brązowymi Patronami, a nawet
ich lubi, chociaż jego zachowanie wobec Hyogi jest nader dwuznaczne. Jednak
od czasu swoich
treingów Ikki ma z Aresem i jego sługami na dużym pniu dębowym... Fotka
zamieszczona obok przedstawia sytuację z epizodu
22, kiedy Phoenix pojednał się z Bronze Saints po walce z nimi. Jednak,
jak już mówiłam, Ikki nigdy nie dołączył na dobre do Brązowych Patronów
i jest samotnym wojownikiem mającym swoją małą misję i własne problemy.
Ikki jest małomówny i (w miarę) opanowany, chociaż zdarzają mu się chwile,
kiedy jest wcielonym szatanem. Na ogół trzyma się z daleka od wszystkich
robiąc to, co mu powierzone i nie wdając się w niepotrzebne walki. Jednak
nigdy nie ucieka od pojedynku, a nawet samowolnie przybywa na pomoc, kiedy
ktoś słabszy od niego jest w potrzebie. Tą jego cechę często wykorzystują
wrogowie próbując zwabić Ikkiego w jakieś miejsce. No cóż, chadzający własnymi
drogami Ikki jest piekielnie trudny do wykrycia i trzeba się imać różnych
sposobów... Feniks ma wrodzone poczucie sprawiedliwości i nie boi się właściwie
prawie niczego. Pojawia się znikąd, aby walczyć. No właśnie, ta jego misja,
główny powód walk Ikkiego... W ciągu nieszczęsnych treningów na Wyspie
Królowej Śmierci Ikki zaznał tyle upokorzeń, że nie dziw, iż ogarnęła go
rządza zemsty. No i oczywiście postanawia wypełnić swoją "misję" od razu
czepiając się właściwej osoby, czyli Papieża Wielkiego Sanktuarium. Wszystko,
co zaznał na Czarnej Wyspie, kryje głęboko w sercu. Jedynymi ludźmi, którzy
dowiedzieli się o jego losie (i przeżyli), są Seiya,
Shiryuu,
Hyoga, no i oczywiście brat Ikkiego,
Shun. Dla nich pozostaje on na zawsze
skrytym w sobie, mrukliwym i nieco gburowatym towarzyszem walki (tylko
Shun ma go za autorytet i próbuje się na nim wzorować, wierzy, że Ikki
poradzi sobie zawsze i w każdej sytuacji).
BOGATY CHARAKTER
***
Ikki, jak każdy, posiada swoje słabostki. Oczywiście
nie może sobie pozwolić, aby ktoś wiedział o tym, i nadrabia zachowaniem.
Jest szorstki i oschły w stosunku do Seiya i reszty Brązowych Patronów,
często nawet do młodszego brata. Jednak w głębi duszy bardzo ceni swoich
kolegów i mówi o nich dobrze swoim przeciwnikom wychwalając zalety Seiya,
Shiryuu, Hyogi i Shuna. Wie, że Brązowi Patroni mają różne zahamowania
przed walką i denerwuje go to. Przykładowo, Ikki nigdy nie wybaczył Hyodze,
że ów zawahał się i nie chciał walczyć z Ikkim. Wbrew pozorom, Ikki nie
robi nic impulsywnie i bez uprzedniego przemyślenia. On zawsze całkowicie
panuje nad sobą (dobra, z wyjątkiem pierwszych epizodów serii "Sanctuary"...)
i myślę, że to może właśnie to czyni go tak przerażającym, ten chłodny
spokój i pewność siebie. Ne, inne wrażenie odnieść można za to oglądając
Ikkiego doprowadzonego do ostateczności...
***
Mimo, iż Ikki jest wyjątkowo bezwzględny i chłodny
w obejściu, ma na świecie dwie ukochane osoby, z których jedna już nie
żyje... Są to oczywiście Shun i
Esmeralda.
Esmeralda była jedyną ostoją duchową Ikkiego podczas treningów, to ona
zdawała mu się odejściem od okropności tego świata. Umarła w ramionach
Ikkiego, który zawsze przyrównywał złotowłosą dziewczynę do anioła lub
białego, niewinnego kwiatuszka... Ikki po śmierci Esmeraldy stał się bardzo
zamknięty w sobie i niechętny do otoczenia. Już żadna inna dziewczyna nie
zastąpiła mu ukochanej, na zawsze Ikki pozostał bez swojej dziewczyny.
Drugą najważniejszą osobą dla Ikkiego jest Shunnie. Patron Andromedy jest
kompletnym przeciwieństwem starszego brata, jest słaby, wątły, zniewieściały,
kocha pokój. Nieraz Ikki próbował go zmusić do cięższych treningów, ale
bezskutecznie. Często wkurzało to Ikkiego, który słusznie rozumował, że
jeżeli są na świecie sami (stracili rodziców we wczesnym dzieciństwie),
to muszą być silni i fizycznie, i psychicznie. Shun zawsze uważał Ikkiego
za niemal półboga, Phoenix spełniał oba postawione przed sobą wymagania.
Mimo wszystkich różnic, jakie dzieliły obu braci, Ikki zawsze mocno kochał
Shuna i serce mu się krajało, kiedy Andromedzie działa się krzywda. Okazywał
Shunowi zawsze bardzo dużo braterskiego uczucia (na swój sposób), kto wie,
czy Shun nie był dla niego ważniejszy nawet od Esmeraldy. Ikki jest naprawdę
kochającym bratem, zawsze pomagał Shunowi i opiekował się nim jak swoim
najdroższym skarbem. Wtedy widać na pewno, że nie jest człowiekiem bez
uczuć, że jego własne uczucia są bardzo silne, zwłaszcza te braterskie...
Mimo wszystko Ikki nie odczuwał potrzeby częstego przebywania z bratem,
a Shun nie narzucał mu swojego towarzystwa... No cóż, może i tak powinno
być...
***
Kwestia samotniczego trybu życia Ikkiego... Myślę,
że jest to spowodowane dumą Ikkiego. Tak, Ikki ma bardzo dumny charakter
i nie może pozwolić, aby ktoś kierował jego życiem. Jest panem swego życia,
swojej egzystencji i nie pozwala, aby ktoś się w to mieszał i kontrolował
jego życia za niego. Trochę dziwne, ale jakże mi bliskie jest podejście
Ikkiego do swojego przeznaczenia. Ikki wie, że to przeznaczenie sprawiło,
iż stał się Patronem i został tym samym zmuszony do walk, ale nie poddaje
się swojemu losowi. Uważa, że powinien stawić czoła przeznaczeniu i walczyć
w swoich celach, a nie dawać sobą kierować. Ta jego niezależność, determinacja,
wola przetrwania... Przecież z Feniksem nie było najlepiej podczas walki
z Shaką w Świątyni Virgo (to i tak mało powiedziane), a jednak ten wzrok
Ikkiego... Był on dowodem na to, że Ikki posiada w sobie głęboko zakorzeniony
instynkt samozachowawczy i determinację. W dodatku Ikki jest w pewnym sensie
przeciwieństwem Seiya. Seiya musi być zagrzewany do walki, musi mieć ciągle
przywracaną wiarę w siebie. A Ikki? On sam sobie radzi, rozumie, że jeżeli
nie będzie walczył - to zginie. Wie, że nie może być miękki, że sprowokowany
musi walczyć za wszelką cenę.
Właściwie, kim jest Ikki? Czy jest cynikiem? Czy
jego normy i zachowania znajdują poparcie w rzeczywistości, w realnym świecie?
Czy słusznie walczy? Czy uczucia, jakie okazuje Shunowi są naprawdę typową
miłością braterską? Czy jego zachowanie samotnika jest uzasadnione? Psychikę
Ikkiego można by było opisywać w nieskończoność, a i tak pozostało by jeszcze
wiele niedomówień. Ta charakterystyka to moje własne przemyślenia i opinie,
nie zdziwię się, jeżeli ktoś ma inne zdanie o moim ulubionym Patronie.
No więc, ja zrobiłam swoje i tą charakterystykę, drogi internetowy wędrowcze,
pozostawiam twoim własnym analizom.
Wróć do strony głównej
***
(C) "Saint Seiya", 1986, Masami Kurumada
(C) 1999, Liliana Lemańczyk
|