|
|||||||
|
|
|
|||||
|
|
|||||||
|
DZIECIŃSTWO SAORI KIDDO *** któremu
"poprzednie Ateny" ciągle wchodziły w drogę (jako pozytywne postacie, ale
Aresowi nie było to po myśli, bo był "tym złym"). Gemini Saga postanowił
więc zabić maleństwo.
Złoty Patron
Strzelca (Aiolos) wyczuwając podstęp uciekł z malutką Ateną z Sanktuarium
i ukrył się w pobliskich ruinach. Tam został zabity, lecz Saori na szczęście
przeżyła. Została tam znaleziona przez Mitsumasę Kiddo, szefa Fundacji
Graude. Aiolos na chwilę przed śmiercią poprosił Mitsumasę o opiekę nad
Saori i Materią Sagittariousa. Mitsumasa zabrał maleńką do swojego domu
i chcąc nie chcąc został jej przyszywanym dziadkiem. Atena, czyli Saori,
wychowywała się spokojnie przez całe dzieciństwo w domu pana Kiddo. Za
koniec jej dzieciństwa można uznać moment, kiedy zmarł naturalną śmiercią
sędziwy już Mitsumasa (pięć lat przed rozpoczęciem się akcji "Saint Seiya").
Wówczas nastoletnia Saori objęła patronat nad Fundacją Graude i została
uznana za szefową wspomnianej fundacji.
DZIECIŃSTWO PEGASUS SEIYA *** sierocińca.
Tam z kolei Seiya został oddzielony od siostry przez "goryli" wynajętych
przez Mitsumasę. Spotkał go podobny los jak setkę innych porwanych dzieci
- został "materiałem na wojownika". Z uwagi na swoje niezwykłe umiejętności
szybko ukończył podstawowy trening i został oddany wojowniczce Marin, aby
przeprowadzała ona z nim dodatkowe treningi. Seiya trenował w Grecji, w
Sanktuarium, w którym trenowała kiedyś sama Marin. Po ciężkim treningu
stał się już nastolatkiem i zdobywszy swoją upragnioną Materię Pegasusa
wrócił do Japonii. Na trochę przed wspomnianym zdarzeniem przestał już
być dzieckiem, zarówno pod względem fizycznym jak i psychicznym. Do Japonii
przybył oficjalnie jako uczestnik turnieju, ale gdzieś tam w głębi duszy
miał nadzieję na odnalezienie zaginionej siostry.
DZIECIŃSTWO DRAGON SHIRYUU *** O
dzieciństwie Shiryuu nie jest mi wiele wiadomo. Prawdopodobnie tak jak
inni Brązowi Patroni po śmierci rodziców znalazł się w sierocińcu. Stamtąd
Shiryuu wybył do centralnych Chin, gdzie przebył swój trening pod opieką
Rochiego, który jako jedyny zainteresował
się Shiryuu jako wychowankiem. Po ostatecznym teście (Shiryuu miał zmienić
bieg wodospadu przybierając kształt jego spodniej części) Shiryuu zdobył
Materię Dragona. To jest praktycznie całe jego dzieciństwo, Shiryuu był
spokojnym dzieckiem, więc jego wczesna przeszłość jest trochę nudna. Ale
takie jest przecież życie każdego z nas. Wracając do tematu, kiedy ogłoszono
turniej, Shiryuu i Rochi wyruszyli do Japonii. Shiryuu miał nadzieję popisać
się przed Rochim, nie przypuszczał nawet, że tak dobrze mu wszystko pójdzie.
DZIECIŃSTWO CYGNUSA HYOGI *** nią
dostając się pod wodę. Czuł się bezpiecznie i ciepło w towarzystwie matki,
mimo iż na Syberii był praktycznie sam. Hyoga postanowił trenować dodatkowo
pod okiem Aquariusa Camusa. Będąc już
starszym chłopcem (ale nadal dzieckiem) nie trenował sam. Poznał Isaaca,
z którym dzielił dole i niedole związane z pobytem na Syberii. Jego dzieciństwo
kończy się właściwie na dobre w momencie powrotu Hyogi z Syberii do Japonii
(a nawet parę lat wcześniej) na decydujący turniej mający wyłonić strażnika
Ateny. którzy mieli trenować, aby kiedyś walczyć o Złotą Materię Sagittariousa.
Zdobycie owej Materii powodowało natychmiastową przemianę delikwenta w
strażnika reinkarnacji Ateny, czyli Saori Kiddo. Mimo wszystko trzeba przyznać,
że Hyoga nigdy nie zapomniał swojej matki i zawsze o niej rozmyślał nawet
będząc daleko od niej.
DZIECIŃSTWO ANDROMEDY SHUNA *** treningowego.
Mimo swojej słabości fizycznej ukończył z powodzeniem podstawowy trening
i dostał się pod opiekę Srebrnego Patrona
Cepheus. Razem ze swoim nowym trenerem wywędrował na Wyspę Andromedy
(położoną w pobliżu Etiopii) i rozpoczął trening w celu uzyskania Materii
Andromedy. Shun ogólnie nie miał tam źle (delikatnie mówiąc, ale to szczegół),
cieplutko, słoneczko, wokół morze, nad głową lazurowe niebo... :) Tam,
co prawda z trudem, ale ukończył trening i zdobył wymarzoną Materię. Prawie
równo ze zdobyciem Materii przestał być dzieckiem, stał się młodzieńcem.
Stało się tak, mimo iż tak głęboko w psychice Shun zostaje przez cały czas
nadal dzieckiem, wrażliwym i czułym. Chłopak na pożegnanie pokazał swojemu
trenerowi swoje prawdziwe moce i wyjechał do Japonii w celu uczestnictwa
w turnieju. Podobnie jak innym Brązowym Patronom, tak i jemu przyświecała
zupełnie inna myśl kierując go w stronę Japonii, pragnął odnaleźć swojego
najroższego brata Ikkiego. I fakt, odnalazł, a że w niezupełnie taki sposób,
w jaki chciał odnaleźć, to już zupełnie inna sprawa...
DZIECIŃSTWO PHOENIXA IKKIEGO *** znalazł
się wśród niewielu wojowników, którzy przeżyli pierwszy trening. Swój dodatkowy
trening miał odbyć na Wyspie Królowej Śmierci. I tu zaczęły się jego cierpienia,
które trwać miały aż do turniei... Na Death Queen Island panowały bardzo
ciężkie i brutalne treningi, trenerzy byli okrutni i mściwi. Były noce,
kiedy Ikki nie miał nikogo przy sobie, był zupełnie sam w tym straszliwym
pustkowiu. Nie jest dziwne więc, że często się "rozklejał". Prawie całe
dnie trenował pod okiem surowych Patronów-trenerów. Tak jak inni Brązowi
Patroni oprócz sztuk walki uczyli się rozmaitych wartości, tak Ikki uczył
się nienawiści i czynienia zła. Jego męka trwała więcej niż kilka lat,
i tak cudem jest, że Ikki to wszystko przeżył i w dodatku zdobył Materię
Phoenixa. Nie wyznaczono go na uczestnika turniei. Z powodu tych okropnych
lat treningów na piekielnej wyspie Ikki oszalał i razem z Black
Saints przybył nieoficjalnie na turniej w celu bezprawnego przywłaszczenia
sobie Materii Sagittariousa. Nie można wyróżnić końca dzieciństwa dojrzałego
nad wiek z powodu okrutnych przeżyć Ikkiego. Z psychologicznego punktu
widzenia Ikki właściwie ukończył dzieciństwo daleeeeko przed innymi Patronami.
Reszta to już historia, a konkretniej pierwsze odcinki serii "Sanctuary"...
Wróć do strony głównej *** (C) "Saint Seiya", 1986, Masami Kurumada (C) 1999, Liliana Lemańczyk |
![]()
![]()
![]()