List o wrażeniach z nowej szkoły
7.09.1999
Polecenie: Napisać list o wrażeniach z nowej szkoły z uwzględnieniem wszystkich podanych na lekcji uwag.
Adres:
Kol. Usagi Tsukino
Kodansha "Nakayoshi"
Otowa Bunkyo-ku
Tokyo, JAPAN, 112-01

Poznań, dn. 7 września 1999 r.

Najdroższa Usagi!

Dziwnym jest, że od 1 września 1999 znów chodzę do budynku szkolnego, w którym spędziłam cztery pierwsze lata nauki... Tym razem jestem już uczennicą pierwszej klasy gimnazjum. Czuję potrzebę wyrzucenia z siebie tego wszystkiego, co czuje będąc znów w starej szkole. Wiele się zmieniło, nie tylko w samym budynku. Pojawili się nowi nauczyciele; większość to młodzi ludzie, często dopiero po ukończeniu studiów. Ta właśnie większość, he he, pała energią do nauczenia nas czegoś. A jak to wychodzi? Powiedzmy sobie szczerze, z naszą 1e raczej kiepsko...
Właśnie, nasza klasa... Z Podstawówki nr 11 przeszliśmy prawie całą klasą (odeszło tylko kilku uczniów). Doszło do nas sześciu nowych chłopaków, z których tylko jeden jest godny zainteresowania. Jest naprawdę ładny! Ma czarne, lśniące włosy i jest wysoki! Niestety, jak chłopak jest ładny, to musi być głupi... Usagi, Ty Szczęściaro, Twój Mamoru jest nie tylko mądry, lecz i przystojny... Zazdroszczę Ci! Z dziewczyn zostaliśmy właściwie w tym samym składzie, żałuję, że nie ma z nami Aśki. Wiesz, ona w przeciwieństwie do nas uczy się od dwóch lat niemieckiego (a my angielskiego), więc poszła do 1a. Szkoda...
O nauczycielach nie będę za długo mówić. Za naszą panią od matematyki nie przepadam... Opowiem Ci kiedyś, dlaczego. Nauczycielka chemii jest niezła, potrafi lekcje zamienić w pouczającą zabawę. I wiesz co? Od historii mamy mężczyznę! Jest taki sobie, nie poznałam go jeszcze dokładnie. O geografce (bardzo młodej, nawiasem mówiąc), nauczycielce fizyki i naszym wychowawcy nie mam jeszcze wyrobionego zdania. Ogólnie, he he, można przeżyć! I, dobrze Ci radzę, jeżeli przyjdziesz kiedyś do mojej szkoły, nie radzę Ci nawet słowa zamienić z naszą matematyczką! To może się źle skończyć!
Co do całokształtu, to jest fajnie, mówiąc językiem potocznym. A przynajmniej nienajgorzej. Wiesz, co by na to odpowiedziała nasza Ewelinka Rei? Skrzywiła by się i określiła mnie jako osobę chorą umysłowo. No cóż, zdania są różne. Usagi... ja Ci tyle piszę o mojej szkole, a wcale nie wiem, jak Ty rozpoczęłaś swój rok szkolny w Japonii. Słyszałam, że zaczynacie naukę dopiero od 10 września! Ale Ty masz szczęście... Koniecznie musisz mi odpisać, co u Ciebie! Koniecznie!

Trzymaj się mocno

Twoja Liliana 

P.S. W życiu nie napisałam tak długiego listu! No, może z paroma wyjątkami. I, co byś powiedziała, gdyby to było zadanie domowe?!


Wróć do strony głównej z wypracowaniami
Wróć do strony głównej
***
(C) 1999, Liliana Lemańczyk