Epizod 63
Eufonia
(Harmonijność)
Nad Dwunastoma Świątyniami zachodzi słońce. Czerwonawa łuna rozlewa się szczególnie mocno nad schodami do Świątyni Ariesa, pod którymi rozpoczyna się akcja. Tatsumi, Ban, Ichi i reszta strażników Ateny stoją, a niektórzy klęczą, przy swojej bogini. Wszyscy czekają z niecierpliwością na powrót Gekiego wysłanego przez Tatsumi do Fundacji Graude z nieznanych Patronom przyczyn. Wreszcie ich cierpliwość zostaje nagrodzona i na horyzoncie pojawia się Geki niosąc... złote berło Ateny! Jabu i jego koledzy po fachu nie rozumieją, po co Tatsumi kazał Gekiemu taszczyć berło aż z Fundacji Graude. Wówczas Tatsumi tłumaczy, że złote berło zakończone półksiężycem jest symbolem władzy Saori i zawsze powinno znajdować się przy niej, aby jej kosmos był niezwyciężony. Łysy ochroniarz odbiera berło Gekiemu i klęka przy Atenie. Ostrożnie wkłada berło w delikatną dłoń walecznej dziewicy, a następnie powstaje. Jednak nie jest dane Patronom długo rozkoszować się pięknem Ateny trzymającej w dłoni berło, gdyż po chwili laska wysuwa się z prawej ręki bogini i staje w pionie. Nagle zaczyna emanować niezwykle potężną, złotą energią. Tatsumi, Jabu i pozostali są zaskoczeni, energia wypływająca z berła jest niesamowicie silna. Nawet Tatsumi nie rozumie, czemu, albo czym została ona wywołana. Na oczach zdumionych Patronów energia Ateny uzyskuje punkt kulminacyjny. Nieprzytomna Atena przez chwilę zdaje się odzyskiwać przytomność za sprawą energii, ale po chwili złudzenie rozwiewa się - bogini nadal pozostaje w stanie śpiączki. Wtem na tle zachodzącego słońca pojawia się jakiś srebrny, aż rażący swoją jasnością i blaskiem punkt. Po chwili przybiera on kształt swojego rodzaju gwiazdy i delikatnie, powoli opada na dół. Im bardziej zbliża się do ziemi, tym bardziej można się utwierdzić w przekonaniu, że jest to jakaś Materia. Ale to nie jest zwykła Materia. Kiedy ląduje na ziemi, zaczyna rozbłyskiwać niezwykłym, złotym światłem. Teraz nie ma już wątpliwości, że jest to Złota Materia. W dodatku ma ona kształt aż za dobrze znany Brązowym Patronom, którzy brali udział w Galaktycznych Wojnach. Szczególnie rzuca się w oczy łuk z napiętą cięciwą i strzałą. Nie ulega dyskusji, że jest to Złota Materia Sagittariousa. Wokół rozlega się cicha, harmonijna melodia, pełna spokoju i wyczucia. Powtarza się ona później aż do chwili zniknięcia Materii (ale to dopiero później, na razie mamy jeszcze na planie naszą Świętą Zbroję). Widać więc wyraźnie, że owa piękna melodia jest emitowana właśnie poprzez Materię Sagittariousa. No i wracamy do konkretnej akcji. Po chwili energia pochodząca z berła łączy się z energią wysyłaną przez Złotą Materię Sagittariosa w złoty, jasny strumień mocy. Jedynie Tatsumi wie, czemu tak się dzieje. Przecież Aiolos (zmarły już władca Złotej Materii Sagittariousa) i Atena (kiedy była jeszcze dzieckiem) mieli ze sobą tyle wspólnego... Jabu widzi, że Tatsumi zna przyczynę niezwykłego zachowania Materii i prosi łysego poczciwca, aby opowiedział im, co łączy Atenę i Złotego Patrona Strzelca. Tatsumi oznajmia, że to właśnie Aiolos uratował Atenę przed mieczem nowego Papieża, kiedy bogini była jeszcze dzieckiem. Następnie uciekł z nią do ruin, gdzie przekazał dziewczynkę Mitsumasie Kiddo. Jabu i pozostali Patroni są zaskoczeni. A więc Atena nie jest prawdziwą wnuczką Mitsumasy, tylko została zaadoptowana przez starego szefa Fundacji Graude... Jabu prosi Tatsumi, aby opowiedział im dokładniej, jak to było. Ani on, ani jego koledzy nie znają bowiem Złotego Patrona Strzelca. Tatsumi zgadza się i rozpoczyna swoją opowieść o Aiolosie, o jego niesamowitym poświęceniu dla reinkarnacji bogini Ateny...
***
Mitsumasa chodzi z aparatem fotograficznym w ręce wśród ruin wokół Sanktuarium. Robi zdjęcia, sporządza notatki, zachowuje się jak porządny, ciekawski turysta. Wtem w pobliżu słyszy płacz małego dziecka. Przystaje i zaczyna nasłuchiwać. Płacz nie ustaje. Mitsumasa udaje się ostrożnie w kierunku, z którego dobiega głos, zza kolumn widać nogi leżącego człowieka. Teraz szef Fundacji Graude nie bacząc na ewentualne niebezpieczeństwo podbiega do kolumny. Tam dostrzega okropnie poranionego Patrona trzymającego w ręku becik z płaczącym maleństwem, dziewczynką. Obok Patrona leży Złota Materia. Nie ma wątpliwości, że młodzieńcem jest Aiolos. Na widok nadchodzącego Mitsumasy Aiolos otwiera z trudem oczy. Zorientowawszy się w sytuacji Aiolos uśmiecha się lekko, ale jakby z obawą. Mówi, że zostało mu jeszcze przed sobą niewiele życia, że w każdej chwili może umrzeć. Prosi Mitsumasę Kiddo, aby zaopiekował się maleństwem i Materią Aiolosa, Świętą Materią Sagittariousa. Dodaje przy tym, że dziecko jest reinkarnacją bogini Ateny, która odradza się co sto lat, zawsze w momencie, kiedy ziemi zagraża niebezpieczeństwo. Mistumasa bierze na ręce niemowlę. Pyta się Aiolosa, czy ma wezwać lekarza, przecież nie może zostawić nieszczęsnego Sagittariousa w takim stanie. Jednak Aiolos z wysiłkiem odwraca się w stronę Materii. Odpowiada, że to nie ma sensu, że jest już za późno. W  pewnej chwili jego napięte przez cały czas mięśnie rozluźniają się. Aiolos powoli kona... Mitsumasa patrząc z współczuciem na Patrona oznajmia: "Możesz umierać w spokoju, rycerzu.".
***
Kiedy Tatsumi kończy swoją opowieść, wszyscy Patroni milczą. Są wstrząśnięci opowieścią o historii, o której nie mieli zielonego pojęcia. W tym samym czasie zaniepokojony niesamowitą aurą wokół Świątyni Ariesa Kiki wybiega na schody i dostrzega Świętą Materię. Za nim wysuwa się z świątyni sam Złoty Patron Ariesa, Mu. Mu jest zaskoczony, w chwili, kiedy wyszedł przed świątynię, jego Materia zaczyna emanować złotym światłem. Aries domyśla się, że to światło i moc spowodowane są energią Materii Sagittariosa, która może oddziaływać na pozostałe Złote Materie.
***
Niesamowita energia otacza także Materię Taurusa Aldebarana, kiedy ten raczył wyjść przed swoją świątynię. Ten kosmos, energia siódmego zmysłu Aiolosa... Moc Materii Strzelca oddziałuje także na ukryte w kolejnych świątyniach Złote Materie: Gemini (Bliźniąt), Cancer (Raka), Leo (Lwa), Virgo (Panny), Libry (Wagi), Scorpio (Skorpiona) i Aquariusa (Wodnika). Nie mamy jedynie okazji zobaczyć oddziaływań Złotej Materii Strzelca na Złote Materie Capricorna (Koziorożca) i Pisces (Ryb), ale można to tłumaczyć tym, że nie mieliśmy jeszcze dotąd styczności z Pisces Aphrodite i Capricornem Shurą.
***
W każdym razie Święta Materia oddziałuje nie tylko na inne Złote Materie. Energię Złotej Materii Sagittariousa czuje także Shaina klęcząca przy grobie Cassiosa, a również i Marin, która dotąd leżała nieprzytomna na skałach, gdzie stoczyła pojedynek.
***
Energię Świętej Materii odczuwa także Papież siedzący spokojnie na tronie w Wielkim Sanktuarium. Jest zaniepokojony, wie doskonale, że energia ta pochodzi od Materii Sagittariousa. Ale przecież Aiolos nie żyje! Nie mógł przeżyć ciosów, które zadał mu Papież, a później Shura! Ale wówczas jego Materia nie emanowałaby taką ogromną energią... Wielki Mistrz obawia się, że owa Materia z powrotem wróciwszy do świętego miejsca może mu zagrażać. Przypomina mu się zdarzenie sprzed szesnastu lat, kiedy to Atena jako dziecko przebywała w Wielkim Sanktuarium...
***
Jest noc, ciemno, jak oko wykol. Ale w jednej z sal w Wielkim Sanktuarium świeci delikatnie światło. Stoi tam kołyska z maleńką Ateną, która śpi zasłużonym snem niemowlęcia. Wtem pada na nią jakiś cień... W górze błyska ostrze uniesionego przez zamaskowanego mężczyznę miecza. Maska, którą ma na twarzy ów mężczyzna, jest zarazem maską i hełmem nowego Papieża Sanktuarium... A więc Papież trzyma uniesiony w górze miecz i nagle szybko, z niesamowitym impetem, opuszcza miecz na dół, w stronę szyi niemowlęcia. Wtem, prawie dosłownie przed szyją dziewczynki, miecz zatrzymuje się. Okazuje się, że narzędzie zbrodni przytrzymuje potężne ramię Aiolosa, który po chwili błyskawicznie wymierza cios w brzuch Papieża. Pod wpływem potężnego ciosu Papież zwija się wpół, z jego twarzy spada maska odsłaniając pewne oblicze. Oczy Aiolosa rozwierają się szeroko. Toż to Ares (Gemini Saga), bóg zaborczej wojny i zniszczenia! Papież osłaniając twarz ręką zaczyna się głośno śmiać. Oznajmia Aiolosowi, że nie może przeżyć osoba, która odkryła jego prawdziwą tożsamość. Wówczas Aiolos w zawrotnym tempie chwyta w ramiona becik z słodko śpiącą Ateną i wyskakuje przez okno. Wie, że teraz jedynym miejscem, które może dać mu jako takie schronienie, są ruiny znajdujące się paręset metrów od Wielkiego Sanktuarium. Papież nakłada szybko na twarz maskę, wie, że nie dogoni Aiolosa. Ale ma pewien plan... Wykrzykuje głośno: "Alarm! Aiolos chce zabić Atenę!"...
***
Papież przypomniawszy sobie owe zdarzenie utwierdza się w przekonaniu, że Aiolos zginął. Ale w tej samej chwili zaczyna mieć dziwne wizje, spowodowane albo niejasnym strachem i niepokojem, albo złymi przeczuciami wzmożonymi przez wybujałą wyobraźnię. Otóż w swojej wizji widzi, jak do Świętej Komnaty wpadają z impetem Shun, Seiya i Shiryuu. Papież wywołuje wszystkich Złotych Patronów i rozkazuje im walczyć z wrogiem. Jednak dwunastu Złotych Patronów zamiast walczyć z Bronze Saints, podchodzi powoli do Papieża. Po ich ruchach widać determinację. Wszyscy są przeciwko Wielkiemu Mistrzowi, nawet jego najwierniejsi słudzy. Po chwili do Świętej Komnaty (ciągle wszystko jest wizją Papieża) wchodzi Aiolos u boku Ateny trzymającej swoje berło... Przegrana Papieża wydaje się już pewna, kiedy cała wizja nagle znika i wszystko wraca do normy. Papież jest przerażony i wyczerpany niesamowitym przeczuciem, które było dla niego tak realne. Już na jawie opiera się o tron i oddychając głęboko wraca do siebie, powoli zaczyna się czuć lepiej...
***
Tymczasem Złota Materia Strzelca przestaje emanować energią. Jabu, Tatsumi i pozostali czekają z niepokojem na następne wydarzenia. Ale na szczęście już nic złego ani skrajnie dziwnego się nie dzieje, Materia Strzelca najzwyczajniej w świecie rozpływa się w powietrzu. Ale ten incydent sprawia, że Patroni stają się coraz bardziej skołowani, co to zniknięcie oznacza?
***
Shiryuu i Seiya niosący Shuna dobiegają właśnie do Świątyni Strzelca. Seiya biegnąc myśli cały czas o tak drogim i ukochanym ciężarze, jaki przyszło mu dźwigać. Myśli o tym, kiedy Shun oswobodzi się ze śpiączki, kiedy wreszcie będą walczyć znowu całą drużyną... W pewnej chwili Shiryuu zatrzymuje się. Poczynanie przyjaciela wyrywa Seiya z rozmyślań i Pegasus spogląda w stronę, w którą patrzy Patron Smoka. Oczy Shiryuu skierowane są na Świątynię Strzelca. Nad świątynią bowiem spada powoli coś bardzo jasnego, przypominającego gwiazdę. "Czy to spadająca gwiazda?" - zastanawia się głośno Seiya, ale Shiryuu zaprzecza tym słowom. Wiedzieni dziwnym przeczuciem Dragon i Pegasus wbiegają do Świątyni. Wydaje się ona opustoszała, może wystarczy przez nią tylko przebiec? Seiya mijając kolejne kolumny zastanawia się, gdzie jest wreszcie wyjście. Wtem w ciemności rozbłyskuje nagle złote światło. Obaj Patroni ze zdumieniem przyglądają się oślepiającej jasności. Toż to Złota Materia Strzelca! Shiryuu podejrzewa, że to właśnie ją widzieli jako "spadającą gwiazdę". Czyżby więc Materia miała zamiar bronić Świątyni Sagittariousa w zastępstwie Aiolosa? Seiyowi wydaje się to wysoce nieprawdopodobne. Ale postanawia się przekonać. Delikatnie składa bezwładne ciało Shuna na posadce i podchodzi powoli do Materii. Wtem zauważa, że strzała napięta o cięciwę jest wycelowana prosto w niego. Seiya przemieszcza się parę razy w bok, ale za każdym razem strzała posuwa się za nim. Patron Pegaza jest trochę zgaszony, co też Materia ma zamiar uczynić? Seiya staje wreszcie w miejscu. Cięciwa pociągnięta niewidzialną siłą napina się bardziej... Shiryuu, który już przewiduje, co się może wydarzyć, wykrzykuje do przyjaciela, aby odsunął się szybko. Jednak Seiya nie słucha słów przyjaciela, jest oniemiały zachowaniem Materii. Wtedy to właśnie niewidzialna siła puszcza cięciwę i strzała z niesamowitą szybkością kieruje się w stronę zaskoczonego Seiya trafiając w jego pierś...

Wróć do indeksu serii i epizodów
Wróć do strony głównej
***
(C) "Saint Seiya", 1986, Masami Kurumada
(C) 1999, Liliana Lemańczyk