|
Epizod 43
La seconda casa
(Druga świątynia)
A więc Seiya, Shun, Shiryuu i Hyoga stoją u progu Świątyni Taurusa. Mina
Aldebarana bynajmniej nie wskazuje na to, aby ów miał zamiar ich przepuścić
do kolejnej świątyni, do Świątyni Bliźniąt. Walka musi zostać stoczona
- wszystkie znaki na niebie i na ziemi wskazują, że zostanie stoczona wewnątrz
świątyni. Kiedy cała piątka znajduje się już wśród kamiennych ścian i kolumn,
Brązowi Patroni atakują, jednakże Aldebaran z dziecinną łatwością odpiera
ich ataki i po chwili czwórka wojowników Ateny ląduje nieprzytomna na ziemi.
Znaczy... nieprzytomni są wszyscy z wyjątkiem Seiya, któremu jakimś cudem
udało się uniknąć zgubnej mocy "Rogów Byka". Zdeterminowany Pegasus staje
naprzeciwko Aldebarana, za wszelką cenę chce z nim walczyć. Oczywiście
Taurus ma go za szaleńca, ale Seiyowi to nie przeszkadza. "Meteory Pegaza"
zostają zainicjowane, jednakże mijają się z celem - Taurus nawet nie musi
się poruszyć, aby odeprzeć atak Seiya. Cały czas stoi nieruchomo z założonymi
rękoma... i nagle jakby pod wpływem jego wzroku zaczyna się trząść podłoga
świątyni. Kamienna posadzka unosi się, poszczególne fragmenty kamienia
zostają wyniesione na różne wysokości - to wszystko po to, aby zmiażdżyć
Pegasusa. Na szczęście nasz Seiya ma całkiem nienaganny refleks i już po
chwili wskakuje na położoną wysoko nad ziemią kolumnadę. Aldebaran chwali
Patrona za wspomniany refleks, ale z góry ostrzega, że kolejny atak będzie
dla Seiya śmiertelny... Taurus znów spogląda na kamienne ściany swej świątyni...
Seiya wie, że nie jest w stanie dojrzeć jego ataku - Złoci Patroni atakują
z szybkością światła. Nie wiadomo więc, czy atak jest wyprowadzany dzięki
wzrokowi, czy też jakimś innym ruchom, niewidocznym dla oka zwykłego śmiertelnika...
Cóż, atak Taurusa rozbija całą kolumnadę i część ściany, Seiya spada w
dół, a wtedy Aldebaran atakuje "Rogami Byka". Bezsilny Patron Pegaza upada
na podłogę... Taurus wygląda na zadowolonego ze swojej taktyki i postanawia
ostatecznie wykończyć Pegasusa... zamierza się na niego stopą... i wtedy
jego noga zostaje przytrzymana przez leżącego Seiya. Pegasus ostatkami
sił usiłuje powstrzymać niezwykle potężny kosmos przeciwnika, ale Taurus
napiera z niezwykle potężną mocą... i chwila po chwili, sekunda po sekundzie...
zbliża stopę do gardła Pegasusa... Aldebaran oznajmia, że Aries Mu pewnie
miał dobre zamiary naprawiając Materie Patronów, jednakże teraz ta naprawa
obróci się przeciwko samym Patronom. Dlaczego? To proste - Materia nie
zostanie tak szybko zniszczona, a tym samym Patroni będą dłużej cierpieć,
zanim wybawi ich Śmierć. Aldebaran uważa również, że Seiya ma nierówno
pod sufitem, iż nie poddaje się swojemu losowi - przecież i tak zostanie
zmiażdżony, a broniąc się jeszcze pogarsza sytuację i przysparza sobie
dodatkowych cierpień. Jednak nie wygląda na to, aby Seiya był podobnego
zdania... niestety chęci nie zawsze idą w parze z potęgą i wreszcie Aldebaranowi
udaje się wgnieść Seiya w posadzkę...
***
Pegasus spada w ciemność... nic nie czuje, nic nie widzi, nic nie słyszy...
Zdaje sobie sprawę, że zniknęły wszystkie jego zmysły... jest bezsilny...
czeka go Śmierć... A Siódmy Zmysł, o którym mówił Mu? Seiyowi nie udało
się go odkryć na czas... jest już za późno, wszystko stracone... Nagle
Seiya słyszy jakiś głos wzywający jego imię - jest zdumiony, przecież stracił
wszystkie zmysły! A więc jak to możliwe, że słyszy... tak, to głos Ateny!
Pegasus powoli uznaje, że umysł go zawodzi - przecież to nie może być Atena,
Atena właśnie walczy ze Śmiercią! Nad bezwładną postacią Seiya pojawia
się duch Saori Kiddo... duch emanujący delikatną, ciepłą mocą... Atena
ma zmartwioną twarz - ma Seiyowi za złe, że zapomniał o złożonej przysiędze...
przecież to właśnie w dłoniach Seiya leży życie bogini, chłopak obiecał,
że ją uratuje, kiedy tymczasem... traci wiarę! Seiya wciąż jest zaskoczony
tym, że może czuć obecność Ateny... stracił wszystkie zmysły, a jednak
może z nią rozmawiać, może czuć jej obecność, jej moc... Jak to możliwe...?
Czyżby to był... legendarny Siódmy Zmysł łączący wszystkie ludzkie zmysły,
zmysł będący najwyższym kosmosem...? Seiya przywołuje wspomnienia
***
Patroni stoją z Mu przed Świątynią Barana i rozmawiają na temat Siódmego
Zmysłu. Mu zbiera swoją energię, aby przekazać Patronom tę niezwykle ważną
informację... za Złotym Patronem pojawia się galaktyka ilustrująca Siódmy
Zmysł i Mu rozpoczyna swoją opowieść... Patroni od zawsze do swej misji
potrzebowali siły fizycznej, zręczności i mądrości... wszystkich ludzkich
cech, które nie są wcale niemożliwe do osiągnięcia. Jednakże Mu tłumaczy
przyjaciołom, że... najwyższa potęga tkwi w sekretnym Siódmym Zmyśle. Siódmy
Zmysł powstaje przez zebranie energii kosmicznej, odkrycie mocy tkwiącej
w głębi Duszy... tego kosmosu, który składa się na istnienie człowieka...
Każdy Patron, każdy człowiek może odkryć Siódmy Zmysł, lecz nikt nie może
mu w tym pomóc - odpowiedź tkwi głęboko w ludzkiej Duszy...
***
Seiya pamięta opowieść Mu... przecież to było zaledwie przed godziną...
wspomnienie jest jasne i czyste. Siódmy Zmysł... Seiya wie, że musi go
osiągnąć, aby zwyciężyć... Wiara, nadzieja... to może mu pomóc w osiągnięciu
jego zamierzeń. I czy to właśnie Siódmy Zmysł sprawia, że Seiyowi pozbawionemu
wszystkich pozostałych zmysłów udało się usłyszeć głos opiekuńczej bogini?
Wtedy nad Patronem pojawia się duch Marin... duch, który pragnie przypomnieć
Seiyowi lekcję, jaką Patronka Aquila udzieliła małemu Pegasusowi w czasie
treningów kilka lat temu...
***
Błękitne, bezchmurne niebo. Tereny należące do Wielkiego Sanktuarium.
To tu właśnie trenuje Seiya z Marin... Srebrna Patronka trzyma właśnie
w dłoni samurajski miecz... prosto pod gardłem siedzącego na ziemi Seiya.
Okazuje się, że Seiya nie może pokonać Marin broniącej się li i jedynie
mieczykiem... i Marin rozkazuje uczniowi znaleźć w jej taktyce słaby punkt.
Polecenie to ilustruje jakby groźbą, a mianowicie przekłuwa lekko pierś
Seiya, na zielonej koszuli Pegasusa pojawia się krew... Seiya wstaje, a
Marin chowa miecz do pochwy i staje w pozie bojowej. Seiya uważnie przypatruje
się trenerce, ale nie może znaleźć jej słabego punktu... zarówno obrona
Marin, jak i jej sposób ataku są bez zarzutów i mogą zostać wykonane w
każdej chwili. To jest pozycja idealna, która umożliwia atak i obronę -
w zależności od sytuacji. W jednej dłoni Marin trzyma jeszcze nie odkryty
miecz, zaś druga dłoń ustawiona jest tak, jakby za chwilę miała coś chwycić
- ot, choćby dłoń atakującego napastnika. W pewnej chwili Marin jednym
palcem lekko odsuwa pochwę i oczom Pegasusa ukazuje się błyszcząca stal
miecza... i to właśnie trzyma Seiya w niepewności. Kiedy Pegasusowi nie
udaje się wykryć słabego punktu w tej taktyce, Marin zaczyna tłumaczyć
uczniowi to, co nie udało mu się samemu odkryć. A mianowicie... Miecz skrywany
w pochwie trzyma Seiya w napięciu, zaś kiedy Marin błyskawicznie wyjmuje
swój miecz, wykorzystany jest element zaskoczenia. Powoduje to, że Seiya
nie ma szansy zauważyć ataku na czas i nie może przygotować się na obronę.
Jest jednak coś, co może zmienić takowy bieg spraw... otóż miecz przez
jedną chwilę staje się bezużyteczną bronią - w chwili, kiedy zostaje całkowicie
obnażony. Wówczas to Seiya, gdyby nie był sparaliżowany zaskoczeniem, mógłby
pokonać trenerkę. Próba zostaje ponownie podjęta, Seiya decyduje się raz
jeszcze spróbować powstrzymać Marin. Marin błyskawicznie atakuje, ale teraz
Seiya analizuje każdy jej ruch, jej ciało zdaje się poruszać w zwolnionym
tempie... i kiedy obnażony miecz kieruje się w stronę Pegasusa, Seiya błyskawicznie
chwyta ostrze między dłonie i odrzuca trenerkę na bok. Udało się... Seiya
wreszcie odkrył, w czym tkwi "tajemnica samurajskiego miecza" i potrafił
wykorzystać swoją wiedzę w praktyce...
***
Seiya wciąż lewituje w ciemnościach, ale nabiera już otuchy. Czy to możliwe...
że ta właśnie lekcja może pomóc mu w pokonaniu Aldebarana?! Ależ tak...
przecież miecz samurajski mogą zastąpić rogi Złotego Patrona Byka! One
też przez tą jedną chwilę są bezbronne...! I to właśnie stanowi dla Seiya
szansę... W dodatku Pegasus wie, że jest jeszcze parę innych przyczyn,
dlaczego nie może zginąć. Przecież musi ochraniać Atenę, przysiągł to bogini
w chwili, kiedy w pierś Ateny wbiła się złota strzała Tramy'ego... i przecież
musi się dowiedzieć, czy Marin jest jego prawdziwą siostrą! Nie ma czasu
do stracenia... trzeba walczyć!
***
Aldebaran jest przekonany, że Seiya został już pokonany - wszak obecnie
Pegasus znajduje się co najmniej kilka metrów pod poziomem świątyni. Taurus
ogarnia zwycięskim wzrokiem swoją świątynię - na posadce dostrzega nieprzytomną
trójkę przyjaciół Seiya. Aldebaran uśmiecha się leciutko... teraz pozostaje
mu tylko rozprawić się z trzema nieszkodliwymi, bezbronnymi Patronami...
Kiedy Taurus zamierza wprowadzić swoje plany w życie, spod posadzki zaczyna
emanować błękitna energia... Aldebaran odwraca się zaskoczony i dostrzega...
Seiya! Seiya oznajmia, że Atena przywróciła mu życie, zaś Marin ukazała
sposób, w jaki można pokonać Złotego Patrona. Aldebaran wciąż nie dowierza
w słowa Pegasusa - wydaje mu się, że to tylko przechwałki bez większego
poparcia w rzeczywistości. Tymczasem jednak... Seiya atakuje "Meteorami
Pegaza". Taurus uśmiecha się - wszystko wskazuje na to, że Seiya nie przyjął
nauczki i wciąż zamierza posługiwać się swoją nieskuteczną bronią. Mężczyzna
nawet nie rusza się z miejsca, wciąż stoi z założonymi rękoma, jego Materia
go ochrania. Lecz wtedy nagle... siła meteorów gwałtownie wzrasta! Taurus
jest zaskoczony, nie ma czasu przygotować się do obrony... wszak meteory
pędzą z szybkością światła, zupełnie jak ataki Złotych Patronów! Aldebaran
jeszcze nigdy nie widział Brązowego Patrona, który byłby tak potężny...
Złoty Patron Byka zostaje odrzucony na ścianę swojej własnej świątyni,
lecz po chwili podnosi się. Rzeczywiście, atak Seiya był potężny... ale
to nie wystarczy, aby pokonać tak potężnego Patrona, jak Taurus! Ta energia,
którą zdobył Pegasus... Taurus zdaje sobie sprawę, że Seiya odkrył Siódmy
Zmysł... co prawda jeszcze nie umie dobrze nad nim panować, ale już go
posiada... Siła, jaką posiadał Pegasus na początku walki z Taurusem, nie
umywa się nawet do tej siły, którą posiada obecnie... Taurus mimo wszystko
postanawia atakować - przecież jeszcze nie wszystko stracone! Za Złotym
Patronem pojawia się zarys byka... atak został zainicjowany... Seiya za
wszelką cenę usiłuje powstrzymać atak za pomocą swojego Siódmego Zmysłu,
jednakże - nadaremnie. W wyniku "Rogów Byka" Pegasus ląduje w sąsiedniej
sali Świątyni Byka, rujnując przy okazji sporą część wspomnianej salki.
Aldebaran postanawia wykończyć Pegasusa, jednak ów nadal się nie poddaje
i kolejny atak Aldebarana zostaje... powstrzymany! Taurus jest zaskoczony,
zdaje sobie doskonale sprawę, że zaczyna się robić gorąco... Taurus wie
jednocześnie, że jeżeli teraz nie zlikwiduje Seiya, to może się okazać,
że w pewnej chwili to Seiya będzie silniejszy... a kto wie, co wtedy się
stanie... Seiya wciąż unosi się lekko w powietrzu, tak jak w chwili, kiedy
dzięki radom Marin nie uległ elementowi zaskoczenia i uniknął "Rogów Byka".
Taurus wciąż stoi na ziemi i spogląda na Seiya... tym razem jednak nie
z zaskoczeniem, lecz z niemym podziwem i determinacją. Kto wygra tę walkę
- potężny Złoty Patron Byka, czy też Seiya, któremu nareszcie udało się
osiągnąć tajemniczy Siódmy Zmysł...? Przekonamy się w kolejnym epizodzie...
Wróć do indeksu serii i epizodów
Wróć do strony głównej
***
(C) "Saint Seiya", 1986, Masami Kurumada
(C) 1999, Liliana Lemańczyk
|