Epizod 14
La resa dei conti
(Zdanie rachunku <ze swoich czynów>)
Ikki cofa się trochę, ale nie traci pewności siebie. Przed nim stoją Seiya, Shun i wyzwolony Shiryuu. Obie strony mają tylko jeden cel - wygraną. W chwili, kiedy obie strony pragną rozpocząć bitwę, pojawia się znikąd Cygnus Hyoga. Ikki jest zdumiony, myślał, że zabił Rycerza Łabędzia. Ale Hyoga jest prawie zupełnie zdrowy, tylko prawą ręką trzyma się za dziurę w Materii na piersiach. Walki nie da się już uniknąć. Hyoga zapewnia Ikkiego, że po własnych przeżyciach jest zdolny odeprzeć potężne "Diabelskie Widmo" ("Fenniksu Genma Ken!"). Ikki nie wierzy mu i atakuje swoim atakiem psychicznym, w tej samej chwili Hyoga wzywa "Diamentowy Pył" ("Diamond Dust!") i formuje z niego lustro. Atak Ikkiego wpada prościutko na lustro stojące przed Hyogą i odbija się wnim trafiając w Phoenixa. Ikki stoi przez chwilę nieruchomo. Jego własny atak psychiczny rozpoczyna negatywne działanie w umyśle, który go stworzył...
Ikki stoi przed Czarnymi Patronami (Black Pegasusem, Black Dragonem, Black Andromedą i Black Cygnusem). Rozkazuje Czarnemu Pegazowi wyruszyć na poszukiwania Seiya i zabić go, ale Black Pegasus po raz pierwszy nie jest posłuszny. Ikki ponawia swoje rządanie, tym razem w stosunku do Black Dragona. Black Dragon jednak ignoruje go i szyderczo się uśmiecha. Phoenix Ikki nie rozumie, czemu jego zaufani wojownicy go nie słuchają. Wtedy cała czwórka zaczyna go atakować...
Ikki stoi nieruchomo, ma rozszerzone źrenice, jest przerażony. Shun niepokoi się i pyta Hyogę, co zrobił jego starszemu bratu. Hyoga wzrusza ramionami. Wówczas Ikki na chwilę odzyskuje przytomność umysłu, atak przestaje działać. Cygnus jest trochę zdziwiony tym, że Ikki zniweczył psychiczny atak. Jednak zahowuje zimną krew i pyta się Feniksa, jak podobało mu się działanie "Diabelskiego Widma" w jego umyśle. Ikki jest wściekły. Tłumaczy Hyodze, że wszystko, co było dla niego najcenniejsze - stracił. Dlatego "Diabelskie Widmo" nie wyrządziło mu prawie żadnych szkód i dało się szybko pokonać. Feniks postanawia się zemścić na Patronach i wykorzystuje swój drugi atak tworząc ognistą nawałnicę. Ostrzega przy tym, że powali Brązowych Patronów jednym ciosem za pomocą swojego Feniksa. Seiya, Shiryuu i Shun rzeczywiście nie wytrzymują naporu potężnego ataku i po kilkunastu sekundach rozpaczliwych prób zachowania pozycji bojowej lądują na pobliskich skałach tracąc przytomność. Jedynie Seiyowi udaje się zatrzymanie działania ataku i pomimo osłabienia postanawia dalej walczyć. Ikki śmieje się słysząc wypowiedzi Seiya na temat zwycięstwa. Uśmiech zamiera mu na ustach dopiero wtedy, kiedy za Seiyem pojawia się Złota Materia Sagittariousa. Pegasus tłumaczy, że Święta Materia sama znalazła swojego właściciela, którego będzie bronić, i że tym właścicielem na pewno nie jest Ikki. Phoenix ma dość czczej gadaniny Rycerza Pegaza i znowu atakuje, tym razem własną pięścią. Jego pięść napotyka jednak równie silny i stanowczy opór pięści Seiya. Obaj wojownicy zostają odrzuceni przez ich wzajemną siłę. Nie wyciągają jednak trafnych wniosków i znowu się atakują. Tym razem cios Ikkiego napotyka opór... tarczy. Jak wiadomo, dotąd w "Saint Seiya" pojawiła się jeszcze jedna tarcza i była to tarcza Shiryuu. Jednak Phoenix nie może niczego zrozumieć, wszak Shiryuu leży nieprzytomny, jednak na swoim ramieniu nie ma tarczy! Ikki wyraża głośno swoje zdziwienie, nie może jeszcze zrozumieć, jak się stało, że tarcza Rycerza Smoka sama do niego przywędrowała. W tej samej chwili z ramion Shuna ześlizgują się Łańcuchy Andromedy i owijają się wokół rąk Seiya. Atak Seiya wzmocniony bronią Shuna i śniegami Hyogi powoduje rozkruszenie się Materii Feniksa. Ikki jest święcie zdumiony, nadal nie rozumie tego, co się stało. Jednak rozpryśnięcie się Materii jakiegoś Patrona powoduje automatycznie jego śmierć... Ikki pada na skały, trójka nieprzytomnych Patronów odzyskuje świadomość. Jednak po chwili rozkruszone cząstki Materii powracają ku sobie i tworząc poszczególne części Materii Feniksa ponownie ochraniają ciało Ikkiego. Phoenix z Materią "narodzoną ponownie z pyłu" wstaje ze skał, potężniejszy niż dotychczas. Jednak Seiya też jest potężny, w dodatku w jego obronie stoi trójka jego przyjaciół. Shiryuu wycelowuje cios w Ikkiego, jednak w chwili, kiedy cios już prawie dosięga twarzy Ikkiego, ręka Shiryuu zostaje zatrzymana przez łańcuchy Shuna. Shiryuu próbuje się wyrwać perswadując Shunowi, ale jego uwagi nie odnoszą większego skutku i Shun nie zmienia zdania nadal ściskając mocno łańcuch. Do dyskusji wtrąca się Seiya dodając, że wie, że Ikki jest bratem Shuna, ale Brązowi Patroni muszą go zabić dla dobra swojej misji. W końcu Pegasus sam atakuje Ikkiego i uniemożliwia jego ruchy. Następnie pyta się go, czy uznaje swoją przegraną. Ikki rzeczywiście rezygnuje. Nawet taki potężny wojownik jak on może się wyczerpać i zmęczyć. Pada na ziemię, na szczęście w porę łapie go Seiya i podtrzymuje jego głowę. Ikki zaczyna nagle głośno wspominać...
***
Dziesięcioletni może Ikki leży obolały na skałach podczas treningu na Wyspie Królowej Śmierci. Trzyma się jednak dzielnie, jego oczy wyrażają odwagę pomimo bólu. Nad nim stoi jego trener i mówi, że Ikki wreszcie zasłużył sobie na Materię Feniksa. W dodatku Sensei Ikkiego obiecuje mu Wyspę Królowej Śmierci i Czarnych Patronów, bezwzględnie i ślepo oddanych swojemu Panowi. Ikki uśmiecha się z radością. Treningi wreszcie się opłaciły.
***
Seiya jest trochę zaskoczony nagłymi wynurzeniami Ikkiego i zapytuje go o Wyspę Królowej Śmierci. Ikki wówczas uśmiecha się mętnie i mówi cicho: "To Piekło na Ziemi.". Widać, że na Wyspie Królowej Śmierci musiało go spotkać w dzieciństwie coś strasznego, czego do dzisiaj się boi. Seiya pyta się go łagodnie: "Co stało się na Wyspie Królowej Śmierci?". Ikki patrzy w jego szczerą twarz zastanawiając się: opowiedzieć mu o okrutnych treningach, które przeszedł, czy nie?... Pozostali Patroni patrzą na Seiya i Ikkiego wyczekująco...

Wróć do indeksu serii i epizodów
Wróć do strony głównej
***
(C) "Saint Seiya", 1986, Masami Kurumada
(C) 1999, Liliana Lemańczyk